piątek, 28 maja 2010

mój debiucik filcowy :-)

no i się odważyłam....ale takim maleństwem krzywdy nikomu nie zrobię :)
Przedstawiam Wam Karola :) ma 8 cm długości i doszyję go do jakiejś Tildy...ale jeszcze jej nie uszyłam, więc chwilowo jest sierotką :)

po jakichś 3 godzinach...
żal mi się zrobiło Karola i zrobiłam mu kolegę-Franka
kot mojej Magdy (Cay) chciał go zjeść, ale w końcu się polubili ;-)

filcowanie nawet mi się spodobało, ale ta igła jest strasznie ostra...mam pocięte palce, krew się polała...:-) Tildaski są zdecydowanie bezpieczniejsze :-)
pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu

8 komentarzy:

  1. Kurcze Nika w kompleksy mnie wpędzasz :( Misiak PRZECUDNY po prostu!
    Pozdrawiam serdecznie.Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za odwiedzenie mojego bloga. Mamy piękny kot.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej,Nika:-)
    Ja jeszcze nie filcowalam.Dopiero zakupiwszy filce i zrobiwszy dwie parki butkow tildowych-ufilcowanych.Dziwnie to sie szyje-fakt,mimo,ze ja mam filc cienki.
    Misiunie-cudki-miodki-Malenstewka pelne wyrazu:-)
    Pozdrawiam Cie Serdecznie-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń
  4. Karolek jest słodziutki i ta plamka na brzuszku :))
    Coraz bardziej mnie zadziwiasz Domi, gratuluje pomysłów.

    Pozdrawiam
    Rene

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki wielkie :))
    Abi :) świetny tłumacz ;-) dziękuję i ja że odwiedziłaś mój blog. Jestem oczarowana lalkami, które robisz.

    Psianko, jak przeczytałam o butkach z filcu to mnie aż palce zabolały ;-) Karolek z Frankiem noc przeżyły, żaden kot ich nie zjadł :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)