sobota, 8 maja 2010

na dobranoc :)

coś wisi złego w powietrzu....moim bliskim znajomym jakoś źle się dzieje...
smucą się i komplikują sprawy proste....ech...

Dobrem, przyjaźnią i otwartością można by wiele naprawić....ale tak niewielu ludziom się chce....

Wiem, że trochę to brzmi bez sensu....i nie do końca to jest dobre miejsce na takie wynurzenia, ale to w końcu moje "podwórko"...

Trzymajcie się...jutro (może) będzie lepszy dzień.
A teraz czas na sen.

2 komentarze:

  1. Jak mio, że jesteś - śpioszek jak zawsze cudowny, a lale z proponowanowanowanego blogu poniżej jak dla mnie nazbyt upiorne, choć na pewno to małe dzieła sztuki, swojemu dziecku bym takiej nie kupiła ;))) Pozdrawiam ciepło, masz rację...jutro na pewno będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witanko...
    To pogoda..Slyszalam,ze w PL ciagle pada i jest zinmo.Pogoda ma duzy wplyw na nasze zycie i otaczajacy swiat,czy tego chcemy,czy tez nie.
    Masz racie-Dobroc i Przyjazn potrafia wiele zmienic.rowniez pozytywne myslenie-ot'obudzic sie rano i na przekor wszystkiemu-powitac nowy dzien z usmiechem.To czasem bywa trudne,ale warto przelamac wewnetrzne opory.
    A 'SPIOSZEK'...rozespany-spokojny i bardzo pogodny:-)
    Pozdrawiam Ciepluteczko-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)