czwartek, 3 czerwca 2010

i tak minął pierwszy dzień dłuuuugiego weekendu :-)

...jeszcze 3 dni wolnego przede mną :-) bardzo się cieszę

Poraniłam sobie palce przy misiowej pani, którą robiłam dla mojej dobrej koleżanki Anity, którą  pozdrawiam bardzo ciepło. Filcowanie mi się spodobało, ale brakuje mi warsztatu...prędzej wykrwawię się na śmierć zanim zrobię coś co będzie mi się naprawdę podobało. Chociaż może nie jest tak  źle, bo pierwszy misiu spodobał mi się całkiem bardzo ;-)

życzę Wam udanego weekendu :-)


PS. Mam nadzieję, że torba którą Aga dla mnie uszyła będzie już u mnie ;-) trzymajcie proszę kciuki, żeby to właśnie jutro się stało :-)

3 komentarze:

  1. trzymam kciuki! :) a Ty uważaj na swoje palce, bo szkoda takiego fachu w dłoniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misiuniowa-Filcowa w spodniczce bardzo slicznosciowa:-)
    Zaloz Sobie moze kilka naparstkow,na kilka paluszkow.Bedziesz nimi podzwaniac nieco,ale Cie ochronia:-)To takie staroswieckie-'naparstek'...heh...Czy w ogole ktos jeszcze tego uzywa?...
    Pozdrowionka-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Nika , wpadłem tu ino coby się przywitać :)......

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)