niedziela, 20 czerwca 2010

i znowu pochmurno...

...niby jest wiosna, za chwilę będzie lato...a słońce prawie nie wychodzi zza chmur...

Szybciutko dzisiaj dokończyłam jedną Tildę...po cichu dałam jej na imię Zielona Janina, a zdjęcia cyknęłam jej na sekundę przed tym zanim trafiła do nowego domu. Filcowanie kotka obyło się bez ofiar ;-)
Ta pogoda mi nawet odpowiada, bo przyszły mi dwa nowe pomysły do głowy. Ale To przy okazji następnego postu.  Udanego wieczoru Wam życzę.

7 komentarzy:

  1. Jeso jaka boska Janka !
    Bardzo mi się podoba. Butki słodkie - muszę je podejrzeć :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietna. Staje sie wielka fanka Twoich lal.
    Pozdrowienia
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. Przejrzałam wszystkie wpisy i bardzo mi się u Ciebie podoba :-). Twoje Tildy są piękne, dopracowane w każdym szczególe i mają takie ładne fryzury (włosy to jest to, co powstrzymuje mnie na razie przed uszyciem jakiejś Tildy). Będę tu często zaglądać.
    Pozdrawiam serdecznie
    Frasia
    PS. Dzięki za namiary na Studio Artystyczne - też jestem z Katowic i koniecznie muszę się tam kiedyś wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest mi bardzo miło.

    Mamo Kini, Agnieszko...bardzo dziękuję.

    Frasiu, szyj szyj...włosy same urosną :)
    A tak poważniej...pomysł na włoski przychodzi (przynajmniej w moim przypadku) na samym końcu...więc spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Nika.
    Już brak mi słów zachwytu dla Twoich Tildek.Co jedna to ładniejsza.Co do włosów to zgadzam się w 100% z Frasią. Świetne! No i oczywiście kicia-cudna :) Pozdrawiam serdecznie Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. No, no... Tildzia niczego sobie...
    A obdarowany zachwycony... co niemiara;)
    Od jakiegoś czasu podglądam sobie tutaj po cichutku:)
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się bardzo Miluszko :) zaglądaj :) jest mi bardzo miło

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)