niedziela, 27 czerwca 2010

z sercem...

 ...i niedziela się skończyła...wykorzystałam to, że miałam wolny dzień i "urodziłam" Agnes... jeszcze tylko skrzydełka i może polecieć z Siostrami....
dobrej nocy Wam życzę :-)

6 komentarzy:

  1. świetna! Bardzo dużo daje prezentacja - krzesełko wymiata :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczna:-)
    Taka pastelowa i sloneczna.Piekne warkoczyki i kapelutek.
    Pozdrawiam Serdecznie-psiankaDK-

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje lalki są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnes i bez skrzydełek jest śliczna, a te warkocze ... marzenie (zdradź proszę co to za włóczka - ma taki piękny blond kolor i połysk, prawie jak prawdziwe włosy). Niemal weszłam w monitor podziwiając wszelkie detale, które tak pięknie podkreślają charakter Twoich Tild (podziwiam, jak Ci się udało uszyć taką maleńką torebeczkę dla Agnes :)).
    Pozdrawiam serdecznie z samego rana :)
    Frasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Frasiu, to kordonek....kupiłam go w takiej dużej rolce (tzn większej niż takie malutkie)...nie pamiętam nazwy producenta, ale widziałam je w każdej pasmanterii do której weszłam. :))

    Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna jest w tych warkoczykach:)Słonecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)