piątek, 25 czerwca 2010

żeby nie było....

...że nic nie robię :) Dzień niby dłuższy, ale jakoś czasu za grosz wolnego nie mam...a może mam...tylko go jakoś zorganizować sobie nie potrafię.
Zielono-bordowa Emi jest gotowa. Jest już późno i ciemno, więc zdjęcie baaaaaaaaaaaardzo słabe, ale może coś będzie widać. Niestety o tej porze to Jakub (zdjęcio-mistrz) gdzieś baluje (jak większość w piątek), więc skazana byłam na siebie :-) Postaram się zrobić jutro lepsze zdjęcia, ale raczej na słoneczko nie mamy jutro na Śląsku co liczyć.

Kotek na kolanach Emi ma się całkiem ciepło :)

Tak na marginesie... moje dzieci cudne świadectwa ze szkoły przyniosły :-)
Jestem z Nich dumna, choć z podziwu wyjść nie mogę jakim cudem mają takie dobre oceny skoro nie uczą się prawie wcale.... to ciekawe zjawisko.
Za moich czasów.............bla bla bla... no nie ważne :-) Oceny na piątkę i trzeba się cieszyć. To się ciesząc zmykam do łóżka, życząc Wam dobrej nocy.
Serdecznie dziękuję za to, że do mnie zaglądacie. To naprawdę sprawia mi dużą przyjemność.

Kasiu R, dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że miałam okazję Cię poznać :) To jak się ucieszyłaś dodało mi energii :-)
Swoją drogą ten Internecik to świetny wynalazek :) gdyby nie ON to nie przekonałabym się, że jest tyle zdolnych kobiet wokół mnie :) Wprawdzie mieszkamy często daleko od siebie, ale dzięki netowi mam wrażenie, że jesteście blisko mnie. Jakie to fajne jest :)

2 komentarze:

  1. Gratuluję zdolnej gawiedzi :) Mam nadzieję, że za te parę lat Kinga nie zawiedzie hahaha.

    Emi śliczna. Niesamowitego uroku dodaje jej kotecek - boski jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Emi jest śliczna (jak zresztą wszystkie Twoje Tildy), a na żywo jeszcze ładniejsza :).
    Bardzo się cieszę z naszego dzisiejszego spotkania, tym bardziej, że zupełnie nie planowanego. To był bardzo mile spędzony czas. Internet to faktycznie bardzo fajny wynalazek :).
    Pociechom gratuluję świetnych świadectw :)
    Frasia

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)