czwartek, 8 lipca 2010

Amy

Dobry wieczór :-)
Postanowiłam sobie, że pokończę wszystkie zaczęte prace i wreszcie zrobię porządek z materiałami, wstążkami, koronkami, czesankami.... jejku, nawet nie zauważyłam kiedy się to wszystko znalazło w moim pokoju. Generalnie to wstyd kogoś zaprosić.
Zostałam poproszona o Tildę dla pewnej Pani. Nie mam pojęcia czy jej się spodoba....i uwierzcie zaczynam łapać jakąś dziwną tremę....
Zdjęcia słabe...ale Mistrz Jakub (od zdjęć) pojechał na zasłużony urlop więc jestem skazana na siebie i marny aparat.


i co powiecie?

8 komentarzy:

  1. Trema?Przed czym?Amy jest śliczna!Na pewno się spodoba. A gdyby jakimś cudem nie ,to ja chętnie ją przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,Niko:-)
    AMY bardzo Ci sie udala-jest przesliczna i ma 'indianskie' warkoczyki z wpleciona wstazka,co dodaje jej niewatpliwego uroku.Swietny pomysl-warkoczyki sa bardzo w modzie tego lata:-)
    Zdjecia tez Ci wyszly bardzo dobrze.Sa wyrazne a co do kolorkow-pewnie sa naturalne,jak w rzeczywistosci.Moze to i dobrze,ze Sobie Mistrz Jakub kazal wakacje-Ty w tym czasie potrenujesz fotografowanie na 'zywym cialku' wlasnej SZTUCZKI:-)
    Pozdrowionka-psiankaDK-

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno się spodoba! jest taka subtelna! I podziwiam Cie za dokończenie prac i porządki :) ja się też powinnam zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coż , cóż , cóż , hmmmmmmmmm...
    Piękna :D Porządki? A po co jak przy szukaniu jakiegoś przydasia zaraz zrobi się bałagan:D
    A własnie wczoraj sobie zrobiłam przegląd szmaciany i jakiś luz sie zrobił nawet;) Luż na tro co dziś zakupiłam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Amy jest śliczna i na pewno się spodoba :). Z tą tremą to mam podobnie - nigdy nie jestem pewna czy moje wytwory komukolwiek się spodobają, dlatego nie lubię robić "na zamówienie". Wolę robić to co mi akurat w duszy gra, a jeśli komuś się spodoba to bardzo się cieszę :).
    Co do porządków to ja wolę moich szmatek (pochowanych po różnych kątach) nie wyciągać - przynajmniej rodzinka nie wie ile się tego nazbierało :). Tyle tylko, że zaczynam powoli zapominać co już mam i co jakiś czas dokonuję miłych "odkryć" :).

    OdpowiedzUsuń
  6. :-)) spodobała się!! :-))) uffffff
    Frasiu....mam podobnie, nie lubię "na zamówienie" szyć... Szyję jak mi zagra w duszy...a tak, to jeszcze się stresuję.

    Dziękuję Wam za miłe słowa :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, co powiedzieć, bo już wszystko powiedziane... śliczna jest i urocza... zazdraszczam Ci umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. brak słów...wspaniale prace

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)