sobota, 23 października 2010

anioły wciąż latają

...nie tylko te szmaciane... :)



są wszędzie...a najpiękniejsze jest to, że są wśród nas...w ludziach nam bliskim i nie tylko... często jest tak, że obcy są nam bliżsi niż rodzina, ale z tego też trzeba się cieszyć

Poohatko, Frasiu wybaczcie, że do Was nie dołączyłam we środę. Dzień okazał się za krótki.
A Wam wszystkim życzę udanego weekendu i cudnych chwil z Waszymi Aniołami.


6 komentarzy:

  1. Witaj! Śliczny Aniołeczek - ten szmaciany:) A za te wśród nas dziękujmy codziennie! Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne, a ten z warkoczykami mnie urzekł :). I jakie ma cudne buciki! :).
    Dni faktycznie często są zbyt krótkie - sama nie wiem dokąd ten czas tak pędzi :).
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście wspaniale jest czuć anioły wokół siebie... Twoje szmaciane są bardzo klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są, ja jutro wyjeżdżam i mam nadzieje, że i ze mną będzie jakiś,gdyż okropnie się boję. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te Twoje anioły. Fajnie, że mają ciemne sukienki. Bardzo podkreślają ich anielskość:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wciąż latają i wciąż śliczne :)
    wybaczam ;) ale będziesz musiała nadrobić :P

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)