poniedziałek, 18 października 2010

mydło i powidło :-)

Witajcie po krótkiej przerwie.
Ostatnio czas wypełniało mi "małe" zamówienie, którego niestety nie mogę Wam nawet w kawałku pokazać...ale w przerwach, kiedy już czułam się zmęczona "pyknęłam" misiaki :-) Lubię je robić, bo można sobie leżeć i nawet jakiś film obejrzeć :) dwa zrobiłam jadąc do Zakopanego :)
a oto Misiaczki i kawałek zamglonej górki :) pokonałam ją na własnych nogach, przez co dzisiaj ledwie chodzę :-) mój Przewodnik powiedział, że byłam dzielna, więc tego się trzymam :-)


Kilka dni zabrał mi śpioszek: 
A tu udało mi się "złapać" burą Zochę :-) ostatnio zaczęła mnie lubić :-)


Życzę Wam spokojnego wieczoru i "biegnę" pooglądać co tam u Was słychać :-)

12 komentarzy:

  1. Hehe słodkie misiaki, a kociory - rządzą. Pozdrawiam.

    DMi

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziaki te Twoje misiaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te misiaki :))
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  4. Niko ile ty masz kociaków w domu?
    Miski sa cudowne, cała rodzinka ja myslę co? Zamglona górka ma jakąś nazwę, bo w zakopanem to gór ci nie brakuje łoj nie brakuje. A kierpce zimowe to se kupilas dziywcyno? Pozdrawiam serdecznie hej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nika, jestem fanką Twoich misiów - zazdroszczę też Twoim Tildą, że je czasami dostają.
    CAŁY czas myślę i kombinuję przy Twoim zamówieniu. Ile już projektów leży u mnie na szafce, widzę tylko ja. I żaden nie spełnia moich oczekiwań w 100%. Niech już mnie w końcu olśni, bo stracisz cierpliwość, Kobieto Złota!
    pozdrowienia serdeczne
    aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam bardzo :-)
    Marto, mamy 3 koty :) tzn 1 baba kocia i dwa kastraty :))

    Aguś, jestem cierpliwa, na Twoje cuda warto czekać :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ło matulu!!!
    Jakie piękniste Misiaczki :)))
    Słodziaki,,,,

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba mnie dawno nie było u Ciebie.. :( A tu tak PIĘKNIE! Cudna tapetka, tak magicznie, super! :) A misiaczków szczere zazdroszczę bo sa wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodkie te miśki - mają takie sympatyczne pyszczki :).
    Podziwiam - filcować na leżąco jeszcze nie próbowałam i obawiam się, że mogłoby się to dla mnie źle skończyć :)).
    Śpioszek uroczy! Gdy na niego patrzę zaczynam ziewać - chyba mój organizm jeszcze nie do końca się obudził (a może zapadam w sen zimowy?) :)).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty nawet misiaki w drodze potrafisz zrobić:)A górka..I to jeszcze z telefonem przy uchu!Jesteś wielka!Angelika

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)