niedziela, 5 grudnia 2010

nielot i lot :)

Ha :-) wybrałam się dzisiaj z dziećmi na Jarmark Rzeczy Ładnych :)
Poznałam założycielki jednych z ulubionych przeze mnie blogów:

Dziewczyny wyglądały pięknie na tle swoich prac. Kupiłam sobie i Madzi małe conieco :)
Od Klaudii dostałam piękny pierniczkowy naszyjnik i zostawiłam Jej anioła na szczęście.
Gdybym wiedziała, że będzie tam nas więcej przywiozłabym jeszcze dwa...a tak...ech...
Było mi bardzo miło Was poznać :-)

Skończyłam właśnie czarnego aniołka. Ma na imię Matylda. Szukałam w głowie jakiegoś "czarnego" imienia, ale nic mi nie przyszło do głowy.
Na zdjęciach zamiast ciekawskich kotów wyjątkowo grzeczny Nielot :) Musiałam go kupić (dzisiaj na jarmarku) bo tak głośno mnie wołał, że nie mogłam tak przejść obok i nie wziąć go ze sobą :)






ale jednak chyba wolę kolorowe :-)

9 komentarzy:

  1. ale mi się podoba ta czarnowłosa anielica, ona jest absolutnie w moim typie ;)!!!cudna!

    OdpowiedzUsuń
  2. PIĘKNA.....
    mi się baaaaaardzooooo podoba :)))
    Ma w sobie tyle uroku, wdzięku , moje kolory :)))
    K.S z G.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, ze mnie tez sie pdoba! Jest inny, ale bardzo urokliwy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też uważam,że wyszedł bardzo ładnie.Mimo czerni wcale nie jest smutny,tylko bardzo dostojny i elegancki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Matylda jest pieknym czarnym Aniolem.Jest nastrojowa i oryginalna.Uwielbiam Twoje Anielinki:-)
    Caluski-Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  6. mhrrroczna :) i przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna jest Matylda ... taka inna. Ja przepraszam ale co to ten Nielot? A Agnieszkę z imaginarium też miałam przyjemnośc poznać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nielot to ten ptak obok Matyldy :))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)