sobota, 25 grudnia 2010

spokojnie i rodzinnie

tak chciałam i tak było....i najfajniejsze, że jeszcze trwają :)
oczywiście mam na myśli tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Szkoda tylko, że w tym roku wypadły tak fatalnie i w sumie mamy tylko wolny klasycznie weekend. Ale chyba jakiś cud się stał.... dzieci są zaskakująco grzeczne, spokojne i wyglądają na szczęśliwe. Naprawdę mnie to cieszy.
Nie mieszkamy w luksusach, a wręcz bardzo skromnie. Niby nic nie mamy, ale mamy siebie.  I tak sobie wczoraj pomyślałam, że grzechem byłoby marudzić na życie, które prowadzimy teraz. Bo w sumie czego więcej chcieć jeśli nie spokojnego domu, do którego chcemy wracać i w którym na nas ktoś czeka. 
Miałam wczoraj czas na chwile refleksji (przed zaśnięciem), w których stanęły mi przed oczami chwile, które są niby zwykłe, ale jakież cudowne...nawet nie sposób ich opisać tak aby aby pokazać, że "zwykłe" może być "niezwykłe"....ulegam (mimo tego, że nie jestem osobą wierzącą) magii tego czasu. Już nawet te życzenia mnie nie złoszczą tak jak kiedyś :) wręcz przeciwnie => sprawiają mi przyjemność bo dostawałam takie, które były dla mnie a nie "do wszystkich".
Wiecie co....i mimo tego, że nie wszystko jest takie jakbym sobie wymarzyła, to cholera.... jestem szczęśliwa. Mam cudowne dzieci. Fantastyczną Teściową, która od lat jest dla mnie jak matka, mam fajnego ex-męża, mam fajne koleżanki od serca Alę, Bogusię, Anitę, mam najlepszego i Najwspanialszego Przyjaciela na świecie....i wciąż miłość w sercu.
Kocham życie...a tak było kiedyś blisko żebym nie miała okazji napisać tego co napisałam...może to ma niewiele sensu, ale dla mnie ma ogromny.

Tu mój Emik po nocnych rozmowach wczorajszych ze mną :-)

taki mały się wydaje na tym zdjęciu...ale bydle waży ponad 5 kg :-)
a późnym wieczorem zrobiłam bransoletkę (jedna powstała już wcześniej, a druga będzie prezentem)



Dziękuję Wam za wszystkie życzenia i wierzę, że i Wam udał się wczorajszy dzień równie fajnie jak mi.

Przesyłam Wam Wszystkim  ciepłe myśli i ściskam wirtualnie :)

8 komentarzy:

  1. Niko piękny post.Wzruszyłam się czytając go i...trochę zazdroszczę.Ja wciąż jestem w poszukiwaniu tego uczucia wewnętrznego spokoju. Mam nadzieję,że odnajdę go tak jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niko - pięknie to napisałaś! Życzę Ci dużo szczęścia i oby miłość do życia nigdy Ci nie minęła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To mile,Dominiko,ze Ci sie udalo:-)
    Mnie tez:-)
    Wiosne masz w sercu i w blogu.
    Cudna muzyka:-)
    To jest DWANASCIE PLYT-'NATURE LOUNGE'.
    MAM JE WSZYSTKIE:-)))
    Calusy-Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne słowa! Tylko pozazdroscić takiego optymizmu :) Pozdrawiam :)*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowych, rodzinnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakże miło czytać takie piękne słowa, Dominko, życzę Ci tylko takich cudnych podsumowań, szczęścia i miłości na każdy kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok

    OdpowiedzUsuń
  8. Uśmiecham się do Ciebie Dominiki i do Twoich radosnych, szczęśliwych myśli, refleksji - niech takie będa zawsze - tego Ci życzę z całego serca. Uścisków moc serdecznych posyłam :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)