poniedziałek, 10 stycznia 2011

..i dołączyła Dalida

wpadłam na sekundę

chciałam Wam pokazać szarego kota w objęciach Dalidy :)



a tu zbiorowo :))
tildy chyba jednak muszą trzymać się razem :)

15 komentarzy:

  1. Jak zwykle piękna. Dopracowana, wysmaczona, do zakochania.

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki śliczny !
    i te tildy... ach zakochałam się :)

    zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Twoje Anielinki to prawdziwy odlot! ;)
    Detale mnie całkowicie powaliły z zachwytu...
    Bardzo, bardzo mi się podobają i jakbym miała wybierać to po prostu nie wiedziałabym którą ;)
    Pozdrowienia od różanego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetny ten kotek.I tildy przepiękne.Bardzo mi się podoba ta dla babci,z włóczką i drutami.Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. normalnie koło gospodyń wiejskich, pozytywnie zakręcone babeczki, super :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję :-) dziękuję :-)dziękuję :-)dziękuję :-)dziękuję :-)dziękuję :-)

    jest mi miło ogromnie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nika Ty mnie na kolana rzucasz! Kot boski! Panie wyglądają rewelacyjnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. głosujcie na ten blog, należy się uznanie Dominice,

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne panie się spotkały i kociakiem się zaopiekowały :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. no i nie wiem co fajniejsze Dalida czy kot?:)
    po długich przemyśleniach uznaję, że razem tworzą duet doskonały!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. I jedno i drugie śliczne ! Kiedy Ty je produkujesz kobieto ???

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawda, że szycie tild uzależnia...? Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. jest fantastycznie :)

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)