piątek, 28 stycznia 2011

jemiołki się zlatują

doleciały do mnie dwa jemiołki...i muszę Wam powiedzieć, że jestem nimi zachwycona, nie mogę się doczekać Waszych reakcji!! 
odpuściłam sobie szycie...bawiłam się wykończeniami i stawianiem się do pionu...
dzisiaj wybieram się na koncert z moim Leonem i może trochę odreaguję...
złe dni przychodzą a potem odchodzą...chyba reaguję na niektóre sprawy zbyt emocjonalnie...

A kolor bloga...niech sobie jest szary...teraz to ponoć modny kolor ;-)
dorobiłam torebki do trzech tildek, tak żeby czymś ręce zająć...bo myśli się nie udało, ale na wszystko przyjdzie czas....wiecie co...dobrze, że mam bliskich ludzi wokół...wytrzymują jakoś ze mną i moimi nastrojami






jutro jadę do Krakowa....cd odreagowywania złych emocji....
a w niedzielę nadrobię zaległości w Ohah i Ahah nad Waszymi dziełami
udanego weekendu Dziewczyny :)

11 komentarzy:

  1. cudne torebeczki, obie w wersji maxi przyjełabym do swojej szafy :) szczególnie ta z kotem jest bajkowa...
    baw się dobrze w malowniczym Krakowie, a smutki niech z wiatrem odlecą daleko i bezpowrotnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że się bierzesz za siebie :) Oby przeszło całkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. a w Krakowie modnie ... czyli szaro ... ale udanego i optymistycznego pobytu zyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie poranek był przepiękny słońce -10 st.C i szadź na drzewach,żal że musiałam iść do pracy.
    Pozdrawiam słonecznie i czekam na adres aby wysłać jemiołka.
    elzuniap@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Odstresowuj się i wracaj :)
    Aaaaaaaaaa!!! Ta kocia torba... cudna jest!! Anielinka też śliczna oczywiście, a ta w kwiatki przeurocza. Czy one już mają właścicielki...?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic się nie martw złe dni szybko odejdą w niepamięć i znowu wyjdzie słońce:)Jak najbardziej trzeba się rozerwać, aby zapomnieć o złych momentach! Do Krakowa się wybierasz???? To może wpadniesz do mnie na kawę- miło byłoby mi Cię poznać na " żywo".Piękna jest ta anielinka- ta w białej sukni w różowe kwiaty- śliczną ma fryzurkę-heh rozmarzyłam się ,codziennie sprawdzam skrzynkę na listy, ale jak na razie aniołek jeszcze nie dotarł. Pozdrawiam i głowa do góry!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. jemiołki są śliczne (jak zwykle), ale te torebunie... ^^ rewelacja. szczególnie ta z kotkiem... nie no, ja też taka chcę :D

    a szary kolor jest dobry... wycisza, uspokaja.. :) trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie,ze sie bierzesz znow do blogowania a przede wszystkim do odreagowywania.Maz racje:zle przychodzi,ale na szczescie mija.Jestes troche typem ''nastrojowca'',ale da sie chyba jakos z Toba wytrzymac.Torebeczki dorobilas dziewczynkom fantastyczne:-) a nie szarosc tu jest koszmarna,tylko ta czcionka w stylu 'graffiti',okropna do czytania i tworzy w calosci wrazenie chaosu.
    W kazdym razie-dobrze,ze jestes...
    POZDRAWIAM-Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie drobne dodatki - a ile przy tym pracy .... efekt jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Super! Podziwiam precyzję!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Co mogę dodać, są piękne, torebki fantastyczne !
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)