wtorek, 8 lutego 2011

i poleciała...ale bez kota ;-)

udało mi się zdążyć i dokończyć tildę, którą Wam pokazałam w poprzednim poście...dzisiaj już poleciała do swojej nowej właścicielki...uff...czasem trudno pogodzić obowiązki domowe z koniecznością i zobowiązaniami...ale w sumie to ja lubię takie zamieszanie i ciągły ruch :)

Oto efekt nocnej sesji...oczywiście bez kota się nie obyło.


kolorystycznie pasowali do siebie idealnie :)

Dzisiaj już zabrałam się za nagrodę dla Elżuni i ostatnią zaległą wymiankę.
Mam nadzieję, że skończę do niedzieli i wezmę się za coś nowego.
Po drodze jakieś candy by się przydało, co myślicie? 
Mam też ochotę na pewną dyskusję/rozmowę blogową...ale o tym później.
Trzymajcie się mocno.

Jednocześnie dziękuję Wam za ciepłe i miłe słowa, które tu dostałam od Was i które dotarły na moją pocztę prywatną. Niby tylko słowa...ale jednak moc mają wielką.
Czuję, że niewiele można z tej mojej pisaniny zrozumieć, ale też nie zawsze wszystko da się napisać....bo łzy same cisną się do oczu i nic by z tego dobrego nie wyszło. 
Złe chwile przychodzą i odchodzą.

Wam życzę samych dobrych :) 
Dziękuję, że jesteście, że zaglądacie do mnie (mimo mojego marudzenia), że piszecie, że pokazujecie swoje prace (które budzą smutne buzie do uśmiechu). To jest fantastyczne :)

13 komentarzy:

  1. szkoda, że bez kota, bo idealna z nich para ;)
    piękna anielica
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh cudeńko,cudeńko co można więcej poweidzieć, zazdroszczę...:)proszę o komentowanie i promowanie mojego bloga na swoich.www.ewarthome.blogspot.com ze względu na bardzo małą oglądalność

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jest i ma cudna suknie :)
    Rzeczywiście z kotem idealnie do siebie pasuja :D
    Pozdrowionka,

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna Tildka, super kot :):) a mi się najbardziej podobają mobilne nóżki Tildy i jej dzięki temu różnorodność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anielinka piękna i z kociną stanowiła dobraną parę:)
    Czy przesyłka dotarła?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ivonno- niniejszym potwierdzam, że jemiołek doleciał! :)) moje dzieci i ja są nim zachwycone!!! FANTASTYCZNY..już sie nie mogę doczekać kiedy inne Panie będą mogły go zobaczyć.

    Jednocześnie dziękuję za prześliczną broszkę :)) noszę ją dumnie :)))

    Kasiu, Ewelino, Elu, Aniu- dziękuję za fajne komenty:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Niko anielica cudna!
    Podziwiam tym bardziej,że gdy mnie dopadnie dołek nie mam ochoty nic robić...
    Uściski przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uff odetchnęłam z ulgą...dobrze, że wszystko dotarło i się podoba :)))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja dziękuje za radę .Ramka obserwatorzy już jest na moim blogu:)A kot wpasował się idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna lala, taka delikatna i zwiewna. Może to jakaś kocia wróżka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. piękna :) a Caya nie chcesz na coś wymienić? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. your beautiful creations ... even type Tilda dolls are amazing ... good!
    I got one of the bloggers who follow you
    hello to soon

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne anielice...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)