poniedziałek, 14 marca 2011

wiecie co to jest zdrowy rozsądek...

...i kiedy należy go "włączyć"? a może powinien być "włączony" non-stop?

kwestia, którą rozpatruję sobie od wczoraj :-D

aby myśli mnie nie zjadły wzięłam się za uszycie tildy dla Poohatki :)- zdjęcie zrobiłam przed momentem póki światło nie zniekształci kolorów... Kasia chciała taką makową panienkę. Jest nowiutka i szyta z myślą o Tobie Kasiu :-) mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Jeszcze kocia torba, skrzydełka i będzie gotowa :-)
zostały mi jeszcze dwa dni wolnego :-)

13 komentarzy:

  1. Prekrasna je, tako slatka...
    Pozdrav

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczniutka jest Kasi na pewno się spodoba
    Nika czy Ty miałaś chodź jeden dzień na słodkie lenistwo ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna jest ,śliczne maki na sukni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejciu, jejciu, sama bym chciała mieć taką sukienkę!!! i do tego śliczna fryzurka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie napisałaś, czego dotyczy ten "zdrowy rozsądek". Może znalazłyby się jakieś porady?

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka delikatna, słodka wyszła! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. BARDZO PODOBNA DO TEJ KTÓRĄ JA DOSTAŁAM:) ŚLICZNA JEST:))

    OdpowiedzUsuń
  8. kolejne śliczności, a makowa sukienka taka ładniutka, że aż tej anielicy troszkę jej zazdroszczę
    co do zdrowego rozsądku to chyba dobrze, żeby był obecny cały czas, z drugiej strony, trochę szaleństwa nie zawadzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się - odrobina szaleństwa dodaje smaczku!
    A Makowa niemal z bajko wyjęta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O rety jako ona sliczn w tych makach , taka delikatna i elegancka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj niespożyta energia w Tobie drzemie.
    Urocza panienka w makowej sukience.
    Szczęście Kasi przyniesie.
    Pozdrawiam cieplutko Elżunia

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)