niedziela, 1 maja 2011

Oliwka ;-)

Czas na zmiany ;-) wiosna przyszła co cieszy mnie niezmiernie...zielono mi w środku i na zewnątrz - mimo codziennych trudności, które się pojawiają.
Ha! rzuciłam palenie...wprawdzie nie dawno temu, ale radzę sobie bardzo dobrze ;-) 
Wciąż coś robię...ostatnio bawię się sutaszem, ale nie zapomniałam o tilduniach. Szyję je tylko dla znajomych na szczególne dla nich okazję.
Sutasz wciągnął mnie całą i skutecznie uspokaja moje myśli szalone ;-)
Nie pokazuję tego co zrobiłam bo zdjęcia wychodzą paskudnie więc sobie i Wam odpuszczę.
Pokażę Wam dwa komplety kolczyków...ale to tylko dlatego, że zrobiłam im zdjęcia...inne już się nie doczekają bo już ich nie ma.


A to Oliwka, dla małej Oliwki ;-) jeszcze tylko skrzydełka, buciki  i leci do Poznania ;-)




Życzę Wam pięknego tygodnia ;-)

8 komentarzy:

  1. NIE Mogę wyjść z podziwu.Oliwka dla Oliwki jest cudna:)Nika Piękna,i jestem pewna ze ma magiczna moc w sobie.Jestem wzruszona. A kolczyki -skad Ty bierzesz te pomysły.?Angelika

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Dominiczko, jestem pełna uznania dla Twoich dzieł! Tilduśka cudna, a jak będzie już obuta i oskrzydlona to już cacucho z niej będzie. Kolczyki piękne.......ja też nabrałam ochoty na nauk sutaszu......tylko gdzie?....może jakaś podpowiedż...pozdrawiam , wiesz z kim....hahaha

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wychodzi Ci ten sutasz ! z Oliwki sliczna panienka :)
    No i blog po zmianie bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tilda śliczna,sutaszowe kolczyki też całkiem ,całkiem,mnie też ta technika kusi ,poczyniłam nawet dwie pary,ale nie odważyłam się ich pokazać światu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje rzucenia palenia!!! I trzymam kciuki abyś wytrwala w tym postanowieniu :)). Tilda jak zwykle dopieszczona w każdym calu :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Sutasz to chyba wciągające zajęcie jest. Kolczyki świetne. Oliwka urocza.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za odwiedziny...Brak czasu sprawia, że nie zostawiam śladu po sobie, jednak zaglądam do Ciebie...i podziwiam tym bardziej, że talentu do szycia jeszcze w sobie nie odkryłam...a co do sutaszowej biżuteri - chyba zabrakłoby mi cierpliwości...Pozdrawiam i trzymam kciuki za "niepalenie"...

    OdpowiedzUsuń
  8. "zielono mi..." kolejna zmiana, kolejna cudna tilda, kolejne fajniutkie kolczyki - szczerze podziwiam
    i z całych sił trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniu życia bez papierosa, sama to przechodziłam i jak na razie udało mi się wytrwać w postanowieniu ponad 7 lat

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)