środa, 8 czerwca 2011

niebiesko-zielono

wpadłam tylko na momencik, aby o sobie przypomnieć

cierpię na chroniczny brak czasu....to prawie jak katar sienny u alergików....gdzieś zgubiłam swoją organizację, gdybyście ją gdzieś widziały to powiedzcie jej proszę, że jeszcze chwila i sama siebie zgubię ;-)
ma wracać i już! i kropka! no! :)

zrobiłam dwa komplety kolczyków i chyba zrobię sobie małą przerwę- mam ochotę na jemiołki, tak fajnie się prezentują na drzwiach w kuchni, że zapragnęłam jeszcze i jeszcze....uwierzycie, że to jedyne jemiołki jakie mam w domu? poza oczywiście tymi, które można kupić TU...no ale te nie wiszą nigdzie i nie mogę się cieszyć ich niezwykłą urodą. Gdybyście nie miały pomysłu na jakiś oryginalny prezent, lub ktoś z Waszych znajomych czegoś szuka to zapraszam do zakupu jemiołka :) można sprawić komuś radość jednocześnie niosąc pomoc dzieciom :-) 

a tu moje ostatnie twory :))


postaram się wieczorem polatać po Waszych blogach.....jejku....ale mam zaległości...aż mi wstyd

7 komentarzy:

  1. Piękne!Podziwiam "sutaszujące"osóbki:).Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na candy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że sutasz wciągnął Cię na całego :)). Te niebieskie szczególnie mi się podobają :).
    A Twoje jemiołki faktycznie mają w sobie "coś" i nie tylko na drzwiach od kuchni pięknie się prezentują - wiem co mówię :)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak czasu...skads to znam;)Jemiolki sa cudne,z pewnoscia znajda swoich wlascicieli:: A drugie kolczyki sa swietne!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj widzę, że to jakaś epidemia, u mnie też czas pędzi jak oszalały, a ja za nim nie jakoś nie mogę zdążyć...
    jakie cudne kolczyki, sama nie wiem które bardziej mi się podobają
    te zielone mają w sobie taką niesamowitą energię a niebieskie ciszę i ukojenie
    słonecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolczyki śliczne, a zielone jako, że są w moich ukochanych kolorkach są dla mnie najpiękniejsze.
    Organizacja Twoja się na pewno w końcu znajdzie, choć koło mnie się nie pałętała na pewno, bo bym zauważyła (ale nie wiem czy bym jej wtedy pozwoliła tak sobie odejść ;-)).
    A jak się anieliczki podobały? Trafiły już na swoje miejsce?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sutasz piękny :) Przeraża mnie ta technika :)tym bardziej podziwiam, pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielu nas cierpiących , chroniczny brak czasu to niemal epidemia. Podziwiam wszystko co robisz , na sama mysl jak czasochłonne jest wykonywanie biżuterii tą techniką , włos się jeży. Myslę że nie bede próbowała , nacieszę oko tym co robisz ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)