czwartek, 21 lipca 2011

Nanona i jemiołki :-))

sezon uważam za otwarty :-) natchnienie tildowe do mnie wróciło :-)
Myślę, że wpływ na nie miała przemiła Ania, która zamówiła u mnie tildę dla pewnej prześlicznej Nanony :-) Och...gdybyście mogły Ją zobaczyć. Egzotycznie piękna jak Jej imię :-) bociek, który trzyma tildowa panienka to taki polski akcent ;-)

mam nadzieję, że dziewczynce się spodoba


na początku miała lniany kapielusik...ale pomysł uległ zmianie ;-)


pan bocian :-)




jeszcze muszę je zapakować i odespać zarwane noce....jestem zmęczona, ale serdecznie Was pozdrawiam

11 komentarzy:

  1. Niom Kochana pozostaję pod ogromnym wrażeniem! Całą tilda jakaś polska, przynajmniej kolorki takie właśnie:) a bociek bomba, zainspirowałaś mnie, pewnie sobie takiego ufilcuję bo jest przefajny:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) a bociek - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne prace:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Panna z boćkiem wygląda przesympatycznie :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podoba mi się bociek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj spodoba się napewno,bociek mnie powalił

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno sie spodoba , bociek fantastyczny :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyszła, bocian rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to mówią..."pikno kielo cud..."...
    Bociek i Tilduśka...fajnie , ze połączyłaś dwie techniki....pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tilda Nanona jest śliczna i niezwykle rezolutna. Bociek jak to bociek jest odlotowy.A Dominika jest piekielnie zdolna :-)
    Nie możemy sie doczekać przekazania Tildy Nanony nowej właścicielce :-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)