poniedziałek, 30 maja 2011

Gosia

I urodziła się siostra Helgi :) Jakaś taka różowa wyszła na tych zdjęciach, ale w rzeczywistości jej ubranko pod fartuszkiem jest takie blado różowe...akceptowalny przeze mnie odcień różu.

Dzisiaj mam nadzieję dokończyć trzecią z sióstr.

Postawienie tildy, która ma szycia na kolankach wcale nie jest takie proste ;-)

ciepło Was pozdrawiam :-)

niedziela, 29 maja 2011

Helga :-)

Niedziela się skończyła (prawie), a ja prawie skończyłam Helgę.

Dołączą do niej jeszcze trzy siostry, ale to już z pewnością nie dzisiaj.



i życzę Wam aby nadchodzący tydzień był udanym zbiorem 7 dni :-)

sobota, 28 maja 2011

jemiołki wciąż latają :)

Witajcie :-)
zrobiłam sobie chwilę przerwy od  sobotnich obowiązków. Dokończyłam jemiołki i chciałam Wam pokazać kolczyki, które zrobiłam sobie na ślub mojej szwagierki. Z sukienką będą się chyba całkiem fajnie komponować. Jeszcze nie wiem, które wybiorę, ale myślę jeszcze nad bransoletką....nie wiem czy czasu mi wystarczy, ale spróbuję.




wybaczcie proszę jakość zdjęć, ale do Jakuba mi ostatnio nie po drodze :-(


Przykro mi, że jemiołki z postu w Artyści Dzieciom jakoś nie znajdują kupców...kilka razy na moim profilu na Facebooku je reklamowałam, ale chyba czas był nie ten...już sama nie wiem. One są naprawdę fantastyczne.

Może macie jakiś pomysł jak to zrobić żeby się sprzedały? może cena jest za wysoka?


niedziela, 22 maja 2011

bo o mnie zapomnicie :-((

Witajcie  :-)
Takie upały nie sprzyjają szyciu... ale niniejszym potwierdzam, że jestem, żyję i szyję :-)
zdecydowanie jesienno-zimowe dni bardziej sprzyjają mojemu szyciu

Dzisiaj przedstawiam Wam Rudą Mananę :))


i małego misia Stasia

pędzę nadrobić zaległości w podziwianiu Waszych prac

serdecznie dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie komentarze

:-*

piątek, 13 maja 2011

takie tam....

...w sumie nic wielkiego...
Po wyprawie do zoo się rozchorowałam, ale nie nie potrafiłam tak bezczynnie siedzieć i nic nie robić :)

Kupiłam w sklepie "za 4zł" butelkę...postanowiłam ją podmalować i napełniłam ją olejem. Znalazłam w pudle z farbami jeszcze kilka słoiczków farbek do szkła i właściwie użyłam wszystkich kolorów jakie znalazłam.
Nic wielkiego, ale butelka wygląda inaczej :-)

butelka miała już wytłoczone wzorki więc miałam trochę ograniczone pole manewru...ale czasem miło zrobić coś innego

zrobiłam też takie małe kolczyki...ale zdjęcia oczywiście mi wyszły....że szkoda gadać...przepraszam za jego jakość



Wracam do tildek :) ale to w następnym poście :-))


Dziękuję Wam za odwiedziny i za komentarze, które z wielką przyjemnością czytam. Ludzie mówią, że liczą się czyny nie słowa...ale jakże słowa do tych czynów idealnie pasują ;-)))

udanego weekendu Wam życzę :)

niedziela, 8 maja 2011

zoo :-)

witajcie :-)
dzisiaj nie będzie zdjęć z moimi stworkami-potworkami :-) chwila oddechu przydaje się każdemu...tym bardziej, że kawałek długiego weekendu spędziłam w szpitalu, ale uprzedzając pytania już jest dobrze :-)

Wczoraj umówiłam się z Iwoną, która prowadzi blog ODSKOCZNIA.
Umówiłyśmy się zupełnie na przysłowiowego "wariata", ale cel był 'wzniosły' :)) hihihi
Na blogu Iwonki są zdjęcia z tego spotkania- osobom o słabym zdrowiu odradzam zaglądać bo straszę tam swoją buzią ;-) ale zapraszam do obejrzenia pierwszego kolczyka wykonanego przez Iwonkę:-)
 Dostałam przecudnej urody bransoletkę :-) oto ona:
Jak wracałam do domu to doszłam do wniosku, że to niesamowite jak dwie zupełnie obce sobie osoby w sekundzie potrafią się rozpoznać a po chwili znajdują wspólny język, jakby znały się od dawna ;-) przemiłe uczucie :-) myślicie, że to wspólna (podobna) pasja tak łączy?

Iwonko, dziękuję za przemiłe popołudnie :) A Was dziewczyny zapraszam do Niej na bloga, bo pewnie niebawem pokaże swoje nowe sutaszowe dzieła :) już się doczekać nie mogę :-))

Dzisiaj wybrałam się z dziećmi do zoo. Było tak pięknie, że grzechem byłoby siedzenie w domu.
Zobaczcie sami :-) mój syn się nawet dał opstrykać :-)


Bieliki






Uczeń przerósł....mnie ;-))


Małpa w zoo ;-)


Prawdziwa małpka...ale jakaś taka obrażona była


Pan Ryba ;-)
proszę się ze mnie nie śmiać zbyt głośno :-)
życzę Wam udanego tygodnia

niedziela, 1 maja 2011

Oliwka ;-)

Czas na zmiany ;-) wiosna przyszła co cieszy mnie niezmiernie...zielono mi w środku i na zewnątrz - mimo codziennych trudności, które się pojawiają.
Ha! rzuciłam palenie...wprawdzie nie dawno temu, ale radzę sobie bardzo dobrze ;-) 
Wciąż coś robię...ostatnio bawię się sutaszem, ale nie zapomniałam o tilduniach. Szyję je tylko dla znajomych na szczególne dla nich okazję.
Sutasz wciągnął mnie całą i skutecznie uspokaja moje myśli szalone ;-)
Nie pokazuję tego co zrobiłam bo zdjęcia wychodzą paskudnie więc sobie i Wam odpuszczę.
Pokażę Wam dwa komplety kolczyków...ale to tylko dlatego, że zrobiłam im zdjęcia...inne już się nie doczekają bo już ich nie ma.


A to Oliwka, dla małej Oliwki ;-) jeszcze tylko skrzydełka, buciki  i leci do Poznania ;-)




Życzę Wam pięknego tygodnia ;-)