poniedziałek, 27 czerwca 2011

uwaga: CHWALĘ SIĘ :-)

jakiś czas temu zabawiłam się w wymiankę z Hanią

poprosiłam o bransoletkę w moim ulubionym kolorze BLACK i dostałam :-)

zobaczcie same :-))




kurcze....ale się namachałam żeby wkleić zdjęcia.....uffffffffff


Haniu, bardzo dziękuję za wymiankę. Sprawiłaś mi wielką radość.

niedziela, 26 czerwca 2011

i po jarmarku :-))

i udało nam się w kilka Dziewczyn spotkać :-))

Tym samym serdecznie pozdrawiam Jagnę, Agę, Gosię i Asię :-))

nie do końca nasze myśli były skierowane na rękodzieło, ale mogłam spełnić swoje dziecięce marzenie :-) które jak się okazało wcale nie zniknęło z moich marzeń :-)) 
zresztą zobaczcie same :-))

ja kiedyś już musiałam nosić taką suknię ;-))
tu z moją koleżanką Ewą ;-)
a tu się wszystko wydało :))
a to dwie zawieszki :-) efekt mojego wczorajszego dnia

na profesjonalną relację z jarmarku zapraszam do Celitc :-)) (jak zobaczyłam zdjęcia naszych butów pod sukienkami to się uśmiałam do łez)

Życzę Wam udanego wieczoru i równie udanego tygodnia

Jarmark w Będzinie

Cześć Wam :) wybieram się z Iwoną z Odskoczni na jarmark rękodzieła do Będzina

może któraś z Was do nas dołączy i się spotkamy tam na miejscu? :)))

tu są informacje szczegółowe

wiem, że późno piszę...ale pomysł wyprawy tam zrodził się spontanicznie :-))

Jeśli się skusicie a miałybyście ochotę się spotkać tam na miejscu to dajcie znać na mojego maila :) wymienimy się telefonami i jakoś się znajdziemy

ciepłej i pogodniej niedzieli Wam życzę

czwartek, 23 czerwca 2011

a ja dalej...

...się uczę i wymyślam...sutaszowo ;-)
miałam wolny wieczór i cały dzisiejszy dzień
zobaczcie co mi wyszło

a z tego będzie (jak mi się uda) naszyjnik :-)
 życzę Wam udanego dłuuugiego weekendu :)

dziękuję za to, że mnie odwiedzacie i zostawiacie te cudne słowa :-)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

takie tam....

Witajcie,
poniedziałki bywają ciężkie...dla mnie taki był dzisiaj, właściwie nie chodzi o samą pracę, ale o to jak ludzie (w imię własnego interesu) manipulują innymi wciskając im ciemnoty...a ci wierzą we wszystko i dają się zastraszać...bezsilność mnie totalnie osłabia i wyzwala we mnie uczucie całkowitego zmęczenia...
Nie lubię tego stanu, ale wiele lat pracy w firmie, w której pracuję nauczyło mnie, że z wiatrakami walczyć nie ma sensu. 
Ciśnie mi się na myśl jedno słowo, które podobne praktyki nazywa jednak nie użyję go bo od razu mnie ciarki przechodzą... 
Wiecie co...przychodzi mi coraz częściej na myśl takie spostrzeżenie....albo nie. Bo wywołam burzę związaną z emancypacją i równouprawnieniem.
Ogromnie mi się marzy czas kiedy nie musiałabym pracować i martwić się o to czy uzbieram na książki dla dzieci i td...
Póki co przyjmuję zasadę: UNIKAĆ PROBLEMÓW I NIE ŁADOWAĆ SIĘ ZE SWOJĄ DOBRĄ WOLĄ TAM GDZIE ......... WOLĄ.

Piosenkę na dzisiaj i każdy inny dzień przesyłam Wszystkim Dobrym Ludziom.


a tu moje ostatnie wypociny
nic wielkiego, ale jestem z nich całkiem zadowolona

i dzisiaj już wyłączam myślenie :-)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

uwiłam koszyczek :-)

zostało mi kilkanaście papierowych patyczków i postanowiła je wykorzystać na koszyk...
myślę, że na owoce będzie w sam raz :-)

wiem, że to żadne cudo, ale się przyda :-) szkoda mi było wyrzucać pozwijanych kiedyś tam rurek ;-)

wyplatanie z papierowej wikliny tłumaczyła mi kiedyś bardzo cierpliwie Frasia, którą serdecznie pozdrawiam :-)

miłego tygodnia Wam życzę i bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze

środa, 8 czerwca 2011

niebiesko-zielono

wpadłam tylko na momencik, aby o sobie przypomnieć

cierpię na chroniczny brak czasu....to prawie jak katar sienny u alergików....gdzieś zgubiłam swoją organizację, gdybyście ją gdzieś widziały to powiedzcie jej proszę, że jeszcze chwila i sama siebie zgubię ;-)
ma wracać i już! i kropka! no! :)

zrobiłam dwa komplety kolczyków i chyba zrobię sobie małą przerwę- mam ochotę na jemiołki, tak fajnie się prezentują na drzwiach w kuchni, że zapragnęłam jeszcze i jeszcze....uwierzycie, że to jedyne jemiołki jakie mam w domu? poza oczywiście tymi, które można kupić TU...no ale te nie wiszą nigdzie i nie mogę się cieszyć ich niezwykłą urodą. Gdybyście nie miały pomysłu na jakiś oryginalny prezent, lub ktoś z Waszych znajomych czegoś szuka to zapraszam do zakupu jemiołka :) można sprawić komuś radość jednocześnie niosąc pomoc dzieciom :-) 

a tu moje ostatnie twory :))


postaram się wieczorem polatać po Waszych blogach.....jejku....ale mam zaległości...aż mi wstyd

czwartek, 2 czerwca 2011

środa, 1 czerwca 2011

Ewa i Anika

no i skończone :-) cztery siostry gotowe :-)

Tu Ewa solo :-)



a tu Anika


..jejku i dopadła mnie trema...mam nadzieję, że się spodobają....