niedziela, 12 lutego 2012

niech ta wiosna już nastanie

Witajcie ciepło w ten zimny dzień. 
Odkryłam dzisiaj skąd ten mój brak chęci do czegokolwiek. Szyję sobie spokojnie i w tempie, którym można by nazwać żółwim. Temperatura na dworze mnie kompletnie obezwładnia. Mam wrażenie, że nadaję się jedynie do leżenia w ciepłym łóżku z pyszną herbatą obok i ewentualnie moimi kotami, które trochę grzeją. 
Tak naprawdę to boję się zaglądać do Was żeby już całkiem nie wbić się w dołek, że Wy tworzycie swoje piękne dzieła a ja nie robię nic. 
Mój syn zapytał mnie wczoraj czy ja jeszcze mam ten swój blog....ech...i to wcale nie jest tak, że nie mam pomysłów, jest mi po prostu paraliżująco zimno.

Pokażę Wam to co udało mi się mimo paraliżu zrobić...






wiem, że jeszcze sporo pracy przede mną zanim moje sutaszki osiągną poziom naprawdę dobry, ale jak nie będę szyła to się niczego nie nauczę

życzę Wam udanej niedzieli i spokojnego tygodnia

14 komentarzy:

  1. sporo naszyłaś! i pieknie! ja wogóle do sutaszu nie mogę sie zebrać a mam kolczyki do zrobiebnie i ciągle sobię obiecuję, ze to juz jutro...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne rzeczy, ja nie wiem nawet jak to się robi.Podziwiam.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem sporo zrobiłaś jak na osobę "sparaliżowaną" mrozem ;)). Szczerze mówiąc ja też mam wrażenie, że najchętniej zapadłabym w sen zimowy i obudziła się wiosną :). A sutaszki bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje sutaszki są piękne! Krzyżyk bardzo mi się podoba, zwłaszcza te brązowe kamyczki. Czyżby tak podświadomie powstał jako wyraz długich modłów o szybszą wiosnę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze blade to jest szyte???myślałam zawsze że to jakaś masa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne sutaszki, ciepła życzę.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. sporo tego
    mój wzrok ciągle pada na trzy pierwsze
    może dlatego,że lubię te kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niko,jak dobrze,że wróciłaś :)
    Ja też już mam dość tego zimna.W domu nie da się wytrzymać bez koca,dwóch par skarpet i gorącej herbaty, a o wyjściu z domu w ogóle nie chce się myśleć.Och,byle do wiosny!
    A Twoje prace jak zwykle cudne!
    Pozdrawiam bardzo,bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o kurcze!!!!!!piękne precjoza!!!!oj fajnie jest tworzyć w takim - "zimowym letargu"...hahah
    pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Duzo tych sutaszkow jak na taki paraliz;) U mnie juz powoli wiosennie ale jakos tak paskudnie i szaro i tez sie nic nie chce. Dobrze Cie rozumiem!Mi tez juz wiosna sie marzy taka ciepla,sloneczna,ach....

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana chciała bym tak umieć tworzyć sparaliżowana zimnem,cudne są,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. jeju jakież one piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten twój paraliż nieźle twórczy jest:) Brawo!!! Pozdrawiam i mam nadzieję, że wiosna już niedługo nadejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nika Twoje sutasze sa cuuudne :)))bardzi mi sie podobaja,kolorystyka swietna :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo :-)