piątek, 7 grudnia 2012

idą święta...

...szybkim krokiem. 
A z szyciem jestem w ciemnym lesie...chciałabym mieć więcej czasu. Brakuje mi kontaktu z Wami, nie wiem co się dzieje na Waszych blogach.

Pokażę Wam kilka tych rzeczy, dla których ukradłam kilka godzin z czasu, którego nie mam. 





na sutasz to już czasu nie mam wcale....a wielka szkoda, bo projektów rozrysowanych mam kilkanaście..i wielką ochotę na zobaczenie ich "w akcji"...mam nadzieję, że  ten rok na swój koniec nieco zwolni i będzie okazja w spokoju usiąść i zająć się swoją ciszą wewnętrzną..która chyba każdemu z nas jest potrzebna

Serdecznie dziękuję,  że mimo tego iż nie zbyt często tu zaglądam, odwiedzacie mnie i zostawiacie komentarze. Gdyby nie Wasze odwiedziny nie byłoby sensu tu zaglądać.
Ciepło pozdrawiam :-))